W Beskidzie, gdzie rozzłocony buk – wycieczka na Baranią Górę

Położona w Pasmie Wiślańskim Barania Góra zachwyca niesamowitym widokiem. Pełna ciekawostek, takich jak źródła Wisły czy dwa wierzchołki, odwiedzana jest z zamiłowania do wędrowania. Dostępność tego szczytu jest łatwa, a kilkugodzinna wędrówka zapewnia moc wrażeń. Czy warto tu wejść? To chyba jasne!
barania góra

Druga co do wysokości w Beskidzie Śląskim, zaraz po Skrzycznem, Barania Góra wyróżnia się dwoma wierzchołkami, wyższym (1220 m n.p.m) i niższym (1192 m n.p.m). Tworzy ona, wraz z okolicznymi szczytami, charakterystyczne Pasmo Wiślańskie. Rozległe wypłaszczenie pozwoliło na wybudowanie na niej metalowej wieży widokowej, z której rozpościera się panorama niemalże całego Beskidu Śląskiego, Śląsko-Morawskiego, Beskidu Małego i Makowskiego, a także Beskidu Żywieckiego z majestatycznie wyłaniającą się w oknie pogodowym Babią Górą. Bystre oko wędrowca przy odpowiedniej aurze dojrzy nawet masywy Tatr.  Jeżeli to nie przekonało Cię jeszcze, aby ją odwiedzić, pomyśl, że to właśnie tu, na Baraniej Górze swój początek ma królowa polskich rzek, Wisła.

Beskidzka Barania Góra – szlaki o prawdziwie górskim klimacie

Każdy, kto szuka w górach dawnego spokoju i klimatu, z którego przecież słynie wędrowanie, powinien ją odwiedzić. Barania Góra to nie tylko widoki czy rezerwat przyrody ze źródłami Wisły, lecz także niesamowita atmosfera na szlakach, którą tworzą wychodzący tu ludzie. Weekendowych turystów jak na lekarstwo, a ci, których spotkasz, wniosą w Twoje życie barwne opowieści o górach i poznanych ich tajemnicach. W Beskidzie Śląskim trudno o bardziej specyficzny szczyt, z który niby otwarty dla wszystkich, choćby z uwagi na bezpieczną wieżę widokową, wciąż zdaje się gościć wybranych.

Choć projekt wieży, stojącej na szczycie Baraniej Góry wzbudza szereg kontrowersji i mieszane odczucia, broni jej fakt, że, nieustannie otwarta i dostępna za darmo, pozwala podziwiać naprawdę niezapomniany widok o każdej porze roku. Prowadzą do niej liczne szlaki o dobry oznakowaniu, zaczynające się w okolicznych miejscowościach lub przechodzące przez pobliskie szczyty. Dostępne są:

  • szlak czerwony z Przełęczy Kubalonka;
  • szlak niebieski z Wisły – Czarne;
  • szlak niebieski z Przełęczy Koniakowskiej;
  • szlak czarny z Kamesznicy przez Fajkówkę;
  • szlak czerwony z Węgierskiej Górki;
  • szlak czerwony, a dalej zielony z Przełęczy Salmopolskiej;
  • szlak zielony ze Schroniska PTTK Skrzyczne.

Co ciekawe, to nie jedyne opcje. Ilość szlaków w okolicy oraz liczne węzły, które mijasz po drodze, dają szansę wejść na Baranią Górę i zejść zupełnie różnymi drogami. To łatwy sposób, aby zamiast jednego szczytu, na listę górskich zdobyczy wpisać dwa, trzy, a nawet więcej.

Czerwony szlak na Baranią Górę – długo, ciekawie, widokowo

Wspomniana wieża na szczycie Baraniej Góry to jedyny element infrastruktury turystycznej. Jest miejsce do siedzenia, ale tylko dla garstki wędrowców. Na górze brakuje schroniska, choć to, czy rzeczywiście go tutaj brakuje, jest kwestią mocno dyskusyjną. Przecież tylko 2,8 km dzieli punkt szczytowy od pobliskiego Schroniska PTTK Przysłop. Standard obiektu dla wielu będzie miłym zaskoczeniem, tak jak atmosfera miejsca, a jedzenie jest tu po prostu bardzo smaczne. Jego schroniska pozwala odpocząć po pokonaniu dłuższego dystansu, a jednocześnie daje szansę górze pozostać prawdziwą górą – do podziwiania i zdobycia.

Na Baraniej nie znajdziesz wyciągu ani wygodnych chodników. Są za to długie, kamieniste podejścia, a im wyżej, tym ciekawiej. Przez punkt szczytowy przechodzą trzy szlaki, z czego jeden, oznakowany na czerwono, stanowi fragment Głównego Szlaku Beskidzkiego. Pokonanie go to nie lada wyczyn, ale nawet jeśli nie masz w sobie aż tyle zacięcia, by wędrować całymi dniami, skorzystaj z możliwości przejścia nim z Przełęczy Kubalonka lub nieco wyższej Przełęczy Szarcula na szczyt. W obu tych punktach da się zaparkować samochód. Jednak przy głównej drodze w sezonie należy do to sporych wyzwań. Im wcześniej rano zaplanujesz start z Przełęczy, tym łatwiej będzie Ci znaleźć wolne miejsce. Dobrą opcją jest podjechanie autem na wyższą Przełęcz Szarcula, na niewielki, płatny parking. To pozwala skrócić podejście asfaltem do minimum. Trasa w górę jest raczej łagodna, dopiero pod koniec drugi nabiera stromizny. To ciekawa alternatywa dla pozostałych podejść.

Zielonym szlakiem przez Beskid Śląski ze Skrzycznego na Baranią

Barania Góra ze swoją wysokością 1220 m n.p.m. plasuje się na drugim miejscu w Beskidzie Śląskim, zaraz za Skrzycznem, które mierzy 1257 m n.p.m. Dzięki poprowadzonym tam szlakom możesz zdobyć oba szczyty w czasie jednodniowej wędrówki. Jeśli nie lubisz się śpieszyć, zadbaj o rezerwację miejsca noclegowego np. w schronisku PTTK Przysłop, gdzie zawsze, oprócz ciepłego łóżka możesz liczyć na wiele innych atrakcji i to zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci.

Droga ze Skrzycznego na Baranią Górę należy do wyjątkowo przyjemnych. Odcinek ten liczy nieco ponad 10 km, jednak suma podejść na całej tej długości nie przekracza nawet 400 m. Oznacza to, że w ciągu 3 godzin nie uda Ci się specjalnie zmęczyć. Chyba że, zamiast wjeżdżać na Skrzyczne, wybierzesz podejście ze Szczyrku. Wówczas musisz doliczyć 2 godziny 40 minut zielonym szlakiem przez Becyrek lub 2 godziny 10 minut niebieskim szlakiem z dolnej stacji kolejki.

W Szczyrku nawet w sezonie nie ma specjalnych problemów z parkowaniem, zarówno na parkingach strzeżonych, jak i wzdłuż drogi. To dobre miejsce na start, zwłaszcza że po powrocie można skorzystać z bogatej infrastruktury miejskiej. Szlak ze Skrzycznego na Baranią prowadzi głównie linią szczytów przez Małe Skrzyczne, Kopę Skrzyczeńską i rozdroże Pod Malinowską Skałą. To oznacza, że przez niemal całą drogę towarzyszy Ci szeroka panorama.

Niebieski szlak przez Dolinę Białej Wisełki – Kaskady Rodła i inne atrakcje

Z miejscowości Wisła na Baranią Górę prowadzi niebieski szlak. Powszechnie uznawany jest za dość prosty, a przed to bardzo przyjemny do rodzinnego spacerowania. Szczególnie jego początkowy fragment, w Dolinie Białej Wisełki, cieszy się olbrzymim zainteresowaniem. Zakaz ruchu samochodowego wzdłuż całej doliny sprawia, że na obszarze tym króluje spokój. Cisza, bliskość przyrody oraz czyste powietrze wokoło to olbrzymie atuty tego miejsca. Dolina Białej Wisełki zachwyca bogactwem przyrody i walorami krajobrazowymi o każdej porze roku, a liczne kaskady górskiego strumienia spływające w kierunku jeziora tylko dodają jej uroku. Latem skorzystasz w przyjemności zażywania kąpieli słonecznych przy akompaniamencie szemrzącego strumienia. Zimą z kolei masz szansę załapać się na prawdziwy kulig i ognisko.

Jeśli wybierzesz szlak niebieski, na szczyt Baraniej Góry dotrzesz po pokonaniu 7,4 km oraz w sumie 668 metrów podejść. Powinno zająć Ci to około 3 godzin, nie wliczając w to przystanków w dolinie. A te również należy wciąż pod uwagę, zwłaszcza u podnóża góry, a miejscu znanym jako Kaskady Rodła. Pod tą intrygującą nazwą kryją się niezwykłe progi wodne oraz liczne naturalne wodospady o wysokości od 50 cm do nawet 5 metrów.

Pełna nadziei Barania Góra (1220 m n.p.m) – martwa natura znów ożywa

Szlaki na Baranią Górę pozwalają zapoznać się i zakochać w dzikiej przyrodzie Beskidu. Jednak tereny pod szczytem, z którego przecież rozpościera się tak fenomenalny widok, są obrazem nędzy i rozpaczy. Wieloletnie wycinki sprawiły, że Barania Góra pełna jest ponurych kikutów sterczących z ziemi. Aby uchronić pozostałe jej naturalne wartości, utworzony został specjalny rezerwat przyrody, który zabezpiecza między innymi dojście do źródeł Wisły – Białej i Czarnej Wisełki.

Od Doliny Białej Wisełki zbocza góry porastają starodrzewia jodłowe i ponad stuletnie świerki. Niżej, jak i coraz wyżej nasadzane są młode buki i dęby, a celu urozmaicenia monokultury ekosystemu.

To próba wskrzeszenia martwej natury, którą zaobserwujesz nie raz, pnąc się ku punktowi szczytowemu. To również realna szansa, aby Barania Góra, niegdyś porośnięta leśną gęstwiną, odzyskała swoje walory środowiskowe. Dobre zmiany na tym obszarze zachęcają do zaplanowania wyprawy szlakami Baraniej. W końcu widoki ze szczytu nie mają sobie równych w tej części Beskidu. Do tego ten brak tłumów na szlakach, który pozwala cieszyć się wyjątkowym klimatem wędrówek. Do pełni szczęścia na Baraniej brakuje tylko naturalnego piękna drzewostanów, które znów mogłyby stać się domem wielu gatunków zwierząt. Ale i ono w końcu powróci. Potrzeba tylko trochę czasu.


Może Cię także zainteresować:
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

Zobacz też